Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 września 2017

Mój, nie oddam

W wakacje z reguły nie mam zbyt wiele czasu - i o zgrozo ochoty - na koraliki. Ale zawsze, tak na wszelki wypadek, zabieram ze sobą jakąś szydełkową robótkę. tym razem postanowiłam w końcu zabrać sie za wzór Anny Teplovej z Chudibeads, kupiony chyba dwa lata temu. Naszyjnik zostaje u mnie  :D








A ponieważ wakacje dzisiaj się skończyły, to oczekujcie powrotu do igły i nitki

Pozdrawiam!

niedziela, 25 października 2015

Srebrno-szaro

Hafty leżą rozgrzebane, nietypowo u mnie bo aż trzy i albo koralików albo weny brak. Postanowiłam więc że niech sobie spokojnie leżą, a ja odkurzę krosno i szydełko i jeszcze spróbuję w końcu sięgnąć do "archiwum" z tutorialami i wzorami. Archiwum moje coraz większe, ale jakoś prac według tych instrukcji nie przybywa, sama nie wiem czemu... No, ale jeden wzór mniej:) Ten jest autorstwa Cheri Carlson, powstał w dokładnie takich samych kolorach jak oryginał. Taki mi się podoba, a ponadto bransa jest moja i tylko moja :)












Jakoś tak sie składa, że wszystkie dzisiejsze prace wyszły mi w szarościach i srebrach, podejrzewam, że nie mogłam przestać, kiedy już zaczęłam... Bransoletka ukośnikowa:












Kolejne sreberka, tym razem z odrobiną granatu i czegoś bliżej niezidentyfikowanego kolorystycznie to zestaw 3 bransoletek, bardzo relaksuje dzierganie takich maleństw jednokolorowych:





 
                           



Tak patrzę na te zdjęcia i wychodzi mi, że jakaś pracowita ostatnio chyba byłam... 


Pozdrawiam Was ciepło!

niedziela, 22 lutego 2015

Czasu brak

Wiedziałam, że moja nieobecność na blogu była długa, ale nie zdawałam sobie sprawy, że aż tak :) Styczeń i luty obfitowały w wydarzenia nie sprzyjające koralikowaniu, co nie znaczy, że nic ostatnio nie powstało. Moją receptą na połączenie braku czasu i uzależnienia od koralików jest .... szydełko. Zawsze można przerobić parę rządków w samochodzie na parkingu, w kuchni między mieszaniem bigosu czy w kolejce do lekarza :)  W ten sposób powstał właśnie kolejny próbnik oraz parę zestawów bransoletek na zamówienie (nie wszystkim zdążyłam zrobić zdjęcia!). W próbniku kolory jak zwykle przypadkowe:





W zestawach bransoletek kolory nieprzypadkowe, wybrane przez klientki:







Szczerze mówiąc dorobiłam się po tym szydełkowaniu odcisków na palcach :) Udało mi się jeszcze upleść proste kolczyki, w ramach wprawek plecionkowych:






To wszystko, co udało mi się ostatnio skończyć. A co udało mi się zacząć, to bajka zupełnie inna, i mam nadzieję, że kiedyś Wam ją opowiem :) W każdym razie, wracam do igły i nitki, bo się stęskniłam...

Miło mi, że mimo nieobecności wpadacie do mnie, komentujecie i zostajecie na dłużej :) Znaczy nie plotę chyba tak całkiem bez sensu ;-)

Pozdrawiam ciepło!

czwartek, 6 listopada 2014

Nie bijcie...

Kiedy przyjechałam do Anglii, a było to dokładnie 11 listopada parę ładnych lat temu, po rozpakowaniu waliz okazało się, że jednak brakuje nam paru  istotnych drobiazgów i w piątkowy wieczór trzeba się udać na zakupy. Korek był niebotyczny, a mój mąż skomentował go następująco:: Normalnie o tej porze korków już nie ma, ale teraz przed świętami.... Myślałam, że z tej radości, że nas ma w końcu, czas mu się poprzestawiał, bo jak to - 11 listopada dopiero! - ale okazało się, że tutaj czas "Przed Świętami" zaczyna się 1 listopada :) Święta wkradają się nie tylko do sklepów z promocjami  i na ulice ze swoimi dekoracjami, ale i do codziennej rozmowy. Już wszyscy zadają sobie nawzajem pytanie "jakie plany na Święta?", a codzienna standardowa konwersacja na temat pogody zbacza w kierunku "Czy będzie śnieg na gwiazdkę?" (nie, nie będzie, będzie deszcz, ale nikt nie traci nadziei...) No więc dzisiaj mam Wam do pokazania element z mojej Xmas Collection (na razie do kolekcja dwuelementowa, element pierwszy to zeszłoroczna bransa)









Właściwie to miałam ją pokazać w bardziej stosownym czasie, ale pomyślałam sobie, że może zrobię Wam wczesnoświąteczny prezent i zamieszczę do niej wzór? Gdybyście chciały sobie taką na Gwiazdkę upleść? Nie jest to wzór skomplikowany, ale gdyby nie chciało się Wam samym rozrysowywać, to zapraszam....

Wzór składa się z dwóch części, najpierw nawlekamy A, a później B. Ze względu na zapięcie magnetyczne bransoletka jest długa - około 20 cm. Gdybyście chciały ją skrócić do 16-17 cm (mój pierwotny zamysł), po prostu nie nawlekajcie części do brązowych koralików (i w każdym przypadku bez nich oczywiście!)

A.


B.



I to tyle :) Mam nadzieję że nie macie mi za złe posta gwiazdkowego?

Pozdrawiam!

czwartek, 11 września 2014

powakacyjny

Dawno mnie tu nie było :) Muszę się Wam przyznać, że zaliczyłam niezły koralikowy odwyk. Lato minęło mi na lenistwie, działalności towarzyskiej, czytaniu i ... przygotowaniach do półmaratonu. Niby nie samymi koralikami człowiek żyje, ale jednak wieczorami oglądając mojego ulubionego Poirota z Mamą, nie mogłam się powstrzymać i coś tam podłubałam. Niewiele tego, można powiedzieć, że standard, ale jednak na dobry początek pokażę. Tworki na FB już spotkały się z miłym przyjęciem, mam nadzieje, że i Wam przypadną do gustu :)














Lenistwo z mną, bieg zaliczony, dzieciaki w placówkach oświatowych - idę więc odkurzyć moją tackę robótkową i lampkę :) 

Miło mi, że zaglądaliście tu podczas mojej nieobecności, kiedy tu z doskoku zaglądałam to aż rosłam w dumę czytając komentarze zwłaszcza pod postem z ważką :) A propos - obiecane zdjęcie na ludziu jest na FB. Zapraszam :)