Dawno mnie tu nie było :) Muszę się Wam przyznać, że zaliczyłam niezły koralikowy odwyk. Lato minęło mi na lenistwie, działalności towarzyskiej, czytaniu i ... przygotowaniach do półmaratonu. Niby nie samymi koralikami człowiek żyje, ale jednak wieczorami oglądając mojego ulubionego Poirota z Mamą, nie mogłam się powstrzymać i coś tam podłubałam. Niewiele tego, można powiedzieć, że standard, ale jednak na dobry początek pokażę. Tworki na FB już spotkały się z miłym przyjęciem, mam nadzieje, że i Wam przypadną do gustu :)
Lenistwo z mną, bieg zaliczony, dzieciaki w placówkach oświatowych - idę więc odkurzyć moją tackę robótkową i lampkę :)
Miło mi, że zaglądaliście tu podczas mojej nieobecności, kiedy tu z doskoku zaglądałam to aż rosłam w dumę czytając komentarze zwłaszcza pod postem z ważką :) A propos - obiecane zdjęcie na ludziu jest na FB. Zapraszam :)

