poniedziałek, 14 grudnia 2015

Lisiczki

Oj.... coraz bliżej Święta, doba jeszcze krótsza, mam wyrzuty sumienia kiedy biorę się za koraliki, te nie zamówione i nie-prezentowe oczywiście. Ale co zrobić jak w ręce dostają sie cudowne nowe guziczki? Trzeba je oczywiście oprawić, to nie może poczekać :) Pośpię krócej i tyle :D Gorsza sprawa, że jak już okazało się, że ładne wyszły, to chcę je Wam pokazać. A światła brak, zdjęć wychodzi więc potrójna ilość a może z trzy na krzyż do czegoś się nadają... Ja to poproszę już o te Święta a zaraz potem niech przybędzie słoneczna wiosna!

A guziczki znalazły się w kolczykach, tu w towarzystwie onyksu fasetowanego. Poznajcie Black Vixen







A tutaj w kolczykach z morską masą pełową. Czyli Sea Fox:






Wybaczcie mi proszę brak odpowiedzi na Wasze komentarze pod ostatnim postem,. z które bardzo Wam jednocześnie dziękuję :) Usiłowałam dogonić roztrwoniony czas, oczywiście bez powodzenia :)

30 komentarzy:

  1. O żesz! :) Pierwszy raz widzę takie guziczki i już jestem w nich zakochana. Te pierwsze kolczyki cudo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również się w nich zakochałam, musiałam od razu je oprawić :)

      Usuń
  2. Przecudownie Ci wyszły te kolczyki! Te czarne skradły moje serce ;) Czarne liski z czarną kitą - boskie!
    ...też tęsknię za światłem, straszliwie tęsknię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czarne zdecydowanie "wygrywają", choć i brązowe w rzeczywistości są piękne, tylko ciężko je sfotografować :) A już za parę dni przesilenie i z każdym dniem będzie światła przybywać!

      Usuń
  3. Jestem nimi zachwycona, zauroczona i w ogóle. Cudne są i.... bardzo sexy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają Kasiu!

      Usuń
  4. Jedynym foxem, do którego dotychczas miałam słabość był (no dobra, wciąż jest) Fox Mulder, ale teraz mam i do Twoich lisków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zapomniałam o nim! Myślę, że te czarne by do niego pasowały, takie mroczne ;)

      Usuń
  5. Piękne takie tajemnicze :) a zdjęcia jak zywkle prześliczne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Również pozdrawiam!

      Usuń
  6. To ja oddam głos na brązowe, albo raczej - turkusowe, dają lekkiego kopa przy tej pogodzie :) A czarne bardzo eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. haha cudne! i te słodkie ogonki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się zachować proporcje kita : reszta lisa :)

      Usuń
  8. Kto by pomyślał, że guziki mogą się tak pięknie prezentować. Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guziki mają duży potencjał :)

      Usuń
  9. Tak, tak, tak! Boskie, Aga :) Zwłaszcza te całe w czerni są po prostu hipnotyzujące ♥ Uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu! Mam duży sentyment do lisów i już dawno coś lisiego planowałam :)

      Usuń
  10. Piękne :) Nie jestem fanką tego typu kaboszonów, ale te są na tyle delikatne, że nie kłują w oczy, a wręcz przeciwnie, dodają uroku i oryginalności kolczykom. Duże brawo!

    OdpowiedzUsuń
  11. No fantastyczne!!! Pięknie się skomponowały...same ;-). Pozdrawiam i podziwiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie prawie same! Zazwyczaj myślę, kombinuję, zmieniam, ale nie tym razem :)

      Usuń
  12. Super motyw a wykonanie ...osz!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne guziczki! Wersja czarna najbardziej mi się podoba, jest taka mroczna i elegancka ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super te guziczki, a wykorzystanie jeszcze lepsze! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!