poniedziałek, 20 marca 2017

Dreamcatcher

Moje nastoletnie dziecko zaczęło zabierać mi koraliki. I igły. I nici.... Okazało się, że robi sobie łapacza snów, bo oglądała zbyt dużo horrorów i teraz nie może spać :D Kiedy więc Weronika  podzieliła się na blogu Royal Stone swoim tutorialem na Chwytacz marzeń nie mogłam odmówić, prawda? Nie wiem co prawda, czy naszyjnik przegoni strachy, ale z pewnością wywołał usmiech na twarzy i prośbą o kolejny dla przyjaciółki :) 

W centrum kryształek Swarovskiego, piękne pióra z Royal Stone i kolorystyka dostosowana do ponurych nastoletnich klimatów ...








Tutorial  serdecznie Wam polecam, i przypominam, że możecie również skorzystać z mojego tutka na kwiecisty oplot :) ---- KLIK ----
oraz skorzystać z rabatu 12% na zakupy w Royal Stone przy użyciu kodu RUDA12

Dziękuję i pozdrawiam !!!

21 komentarzy:

  1. Świetny wisior! Uwielbiam łapacze chyba w każdej postaci (a biżuteryjnej szczególnie), więc podoba mi się ogromnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Chyba dla siebie też taki zrobię!

      Usuń
  2. Świetny! i te kolory, bardzo mi się podoba Twoja wersja. Ja się do zrobienia go przymierzam jak pies do jeża, pragnę go ale czekam na wenę, bo bez tego ani rusz :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wena na pewno sie pojawi i efekt będzie piekny :)

      Usuń
  3. Jestem pewna, że ten cudny łapacz przyciągnie same piękne sny ;) Bo to, że przyciąga wzrok jest przecież oczywiste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny :D Też mam taki w planach, ale musi jeszcze poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mam nadzieję, że nie za długo...

      Usuń
  5. Ciekawy pomysł. Łapacz niechaj wyłapuje tylko te złe sny. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZiękuję i również pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ale super! Szkoda, że się słabo znaliśmy z koralikami w czasach mojej nastoletniości, to dopiero była ponurość ;) Taki łapacz bardzo by mi się wtedy przydał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również żałuję że w nastoletnich czasach koralików nie znałam :)

      Usuń
  7. Ale extra! Cieszy mnie, że przetestowałaś kurs z takim przepięknym rezultatem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie cieszy, że Ci się podoba :) Dziękuję za tutorial!

      Usuń
  8. Pięknie się prezentuje i porusza moje ponure struny w duszy ;) Ciągle czaję sie na ten tutorial, ale czasu brakuje :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!