niedziela, 12 marca 2017

Kokeshi

Kiedyś na lekcji plastyki stawiając mi tróję za moją ulepioną z plasteliny pandę pani powiedziała mi "następnym razem ulep zwierzatko które już widziałaś." Nie muszę chyba dodawać, że ta sama pani postawiła mojemu koledze piatkę za pieska, którego ulepiła mu mama (faktycznie, był bardzo realistyczny). I mimo, iż panda jest zwierzeciem chińskim, zdarzenie to przypomniało mi się kiedy zastanawiałam się, co by tu zrobić na konkurs Royal Stone Japonia.  Japonia jest dla mnierównie  egzotyczna jak panda i nigdy tam nie byłam. Mam też, jak zapewne każdy, zestaw romantycznych wyobrażeń na temat tego kraju (zweryfikowany nieco przez reklacje z Japonii Terzaniego, które polecam wszystkim), pewną liczbę czarek i dzbanuszków do herbaty, papierowe wachlarzrze, tomiki haiku, papier origami, a moje dzieci i mąż trenują karate. Jednak z wszystkich moich japońskich skarbów najbardziej ulubiona jest moja laleczka kokeshi. Mam tylko jedną, ale przez moje ręce przyszło ich parę, bo wyjątkowo nadają się one na prezenty. Robione z drzewa, ręcznie malowane, te tradycyjne tylko uzywając czerwonego, czarnego i żółtego, a te nowsze już we wszystkich możliwych kolorach :) są zdecydowanie piękne.

Tak więc widzicie, musiałam - prawda? Na konkurs powstała więc laleczka kokeshi, w różach i czerwieniach, w kimonie ozdobionym taśmą cyrkoniową (cyrkonie do Japoni maja się nijak, ale postanowiłam mimo wszystko nie podchodzić do tematu zbyt dosłownie). Starałam się też nadać kimonu troszkę trójwymiarowości stosujac różne ściegi haftu koralikowego. We włosy wpięłam mojej kokeshi upleciony kwiat. No a ponieważ moja laleczka jest nieco pękata, to trochę ją optycznie wydłużyłam dodając zawieszkę z wachlarza.








Laleczka ma 8 cm wzrostu, a zawieszka wydłuża  ją do 12 :)

A to moja prawdziwa Kokeshi, skromna i wiosenna :)


9 komentarzy:

  1. Jest to jedna z prac, które wpadły mi w oko, ale nie byłam pewna co do autorki ;) Jest śliczna, mała i urocza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna, elegancka i bardzo japońska :) Twoja praca, to jedna z moich faworytek. Aga, trzymam kciuki z całej siły!

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tu dużo mówić ślicznotka , choć ta oryginalna wiosenna nie powiem cudownie czarująca :) Powodzenia Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna i niezwykle urocza, a ten wachlarzyk zdecydowanie wyszedł na plus, świetne dopełnienie całości :) Powodzenia, trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna praca i fajny projekt...życzę powodzenia w konkursie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozpływam się nad tą kokeshi od kiedy ją zobaczyłam, jest piękna i nie przeładowana, przez co bardziej w klimacie Japonii. Podoba mi się też jej tył, cieszę się, że nie tylko ja sięgnęłam po czerwień w tym celu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogromnie mi się spodobała jak tylko ją zobaczyłam :) nie jest skromna, a bardzo elegancka, po prostu piękna :) Trzymam mocno kciuki, bo to jedna z moich ulubionych prac z albumu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszła cudownie, siedzę i podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!