środa, 6 września 2017

Mój, nie oddam

W wakacje z reguły nie mam zbyt wiele czasu - i o zgrozo ochoty - na koraliki. Ale zawsze, tak na wszelki wypadek, zabieram ze sobą jakąś szydełkową robótkę. tym razem postanowiłam w końcu zabrać sie za wzór Anny Teplovej z Chudibeads, kupiony chyba dwa lata temu. Naszyjnik zostaje u mnie  :D








A ponieważ wakacje dzisiaj się skończyły, to oczekujcie powrotu do igły i nitki

Pozdrawiam!

8 komentarzy:

  1. Piękny! Muszę się w końcu nauczyć robić ukośniki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dziwię się, że zostaje - piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Intrygujący wzór i dobór kolorystyki, śliczny☺ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne zestawienie kolorystyczne

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale się nie dziwię, że nie możesz się z ni rozstać: Kolory dobrałaś świetnie a i sam wzór ma w sobie to coś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie dziwię się, że rozstać się z nim nie możesz, bo jest piękny ;) I jakie cudne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!