poniedziałek, 5 marca 2018

Skarby Natury

Kiedy Skarby Natury opublikowały album ze zdjęciami do pierwszego etapu konkursu "Kamień Miesiąca" okazało się, że prawie wcale nie ma w nim prac koraikowych! Ja na fluoryt się nie wyrobiłam (ale pokażę Wam pracę, która nie zdążyła dzisiaj), ale postanowiłam,że na etap z lapis lazuli coś uszyję. No bo jak to tak, żeby sam metal!

Czasu niestety u mnie ostatnio niewiele, więc i praca skromna, ale muszę powiedzieć, że bardzo ją lubię. Wisior nazwałam Constance, bo ten odcień jakoś z trzema muszkieterami mi się kojarzy, a wiadomo ukochana D'Artagnana miała tak na imię :) 








A praca, która nie zdążyła to kolczyki. W kolczykach filigran, który wziął się i rozpadł na pół, jaspisy i małe kuleczki fluorytu:





Jak widać sezon konkursowy w pełni :) 

Pozdrawiam!

7 komentarzy:

  1. Och, jaki piękny wisior, te kolory bardzo do mnie przemawiają :)
    Kolczyki równie urodziwe (i super pomysł z tym pękniętym filigranem), ale jednak to wisior zdecydowanie "rządzi" w tym wpisie. Powodzenia w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och tak, sezon konkursowy w pełni, a czasu jak na lekarstwo. Wisior fantastyczny, nie musi był monstrualny żeby robić wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki mały i niepozorny, a jakże piękny :) Kolczyki też świetne, fajnie wykorzystany wadliwy element ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ślicznie wkomponowany filigran, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wisiorek skromny, ale cudny! I powiem, że to wielkie szczęście, że filigran pękł na pół, bo dzięki temu powstały urocze kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przecudne prace :) Skromność wisiorka to jego wielka zaleta ;) A pęknięty filigran otrzymał jakże urodziwe drugie życie! Trzymam kciuki za udział w konkursie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknej urody wisior i kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!