środa, 15 października 2014

I znowu wisior....

Wieje nudą. Znowu zrobiłam wisior. Miałam nawet poczekać z jego okazaniem, ale ponieważ okoliczności sprawiły, że nie zdołałam odpowiedzieć na Wasze komentarze pod poprzednim postem, więc pomyślałam sobie, że jednak ukażę go teraz. Mimo, że nie pasuje do aury za oknem....

Ale najważniejsze - bardzo się cieszę, że moje guzikowo-filigranowe połączenie przypadło Wam do gustu :) Dziękuję również za skomplementowanie mojego czajniczka. To nowy mieszkaniec naszego domu i, jak się okazało, zdolny do wykonywania zadań nie tylko herbacianych. 

Wisior jaki jest każdy zaraz zobaczy. Jest zdecydowanie niejesienny, składa się z kamyka, którego nazwy nie pamiętam, innego (mniejszego) kamyka który nazwy nigdy nie posiadał i koralików Toho, których nazwy są, jak zawsze, bardzo kuszące i długie....I z połączenia tych elementów wyszło coś takiego:










A skoro o nazwach - wisior też bez nazwy, zupełnie nie mam pomysłu :)

Pozdrawiam !!!

33 komentarze:

  1. Przepiękny. Ja zazwyczaj nie mam pomysłu na nazwy

    OdpowiedzUsuń
  2. Za niebieskościami nie przepadam... ale tu pasują idealnie! Gustownie oprawiony kamyk, a nazwa... myślę, że niebawem się tu pojawi...
    Pozdrawiam i oczekuję kolejnych wcale nie nudnych wisiorków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja niebieskości uwielbiam :) I też pozdrawiam!

      Usuń
  3. Piękny, bardzo fajna kolorystyka :) Z nazwami zawsze mam problem - tak z zapamiętywaniem, jak i wymyślaniem nowych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nazwa albo jest od początku, albo jej nie ma wcale :)

      Usuń
  4. Przepiękny! Bardzo oryginalny i wyszukany. Lubię takie proste formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja też lubię proste formy/

      Usuń
  5. I znowu piękny! Aga, niesamowicie łączysz kolory - świetnie się uzupełniają i nadają - z pozoru prostej pracy - genialnego blasku :) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu, faktycznie wisior prosty, a i tak musiałąm pruć, właśnie z powodu kolorów :)

      Usuń
  6. Wisior cudowny i to połączenie kolorów, po prostu super.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny i na pewno nie nudny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i również pozdrawiam!

      Usuń
  8. Przepiękny!!! Świetnie łączysz kolorki - podziwiam :) A co do nazwy??? Kolorystyka kojarzy mi się z mglistym, jesiennym porankiem w lesie. Kidy liście jeszcze są zielone, gdzieniegdzie dopiero zmieniają barwę... Może coś w ten deseń??? No zobacz, a jednak ma coś z jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! No to może "Pożegnanie lata" ?

      Usuń
    2. Mnie i wisior i nazwa przypadły do gustu :)

      Usuń
  9. Jak ja lubię podziwiać tak świetne połączenia kolorów...:) Wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka nuda, wisiory nigdy nie są nudne ;) ani nudzące.
    A ten mały kamyk to zdecydowanie jaspis, co do nazw Toho, przestałam je podawać bo to zbyt karkołomne, oni muszą mieć specjalnego sadystę od ich wymyślania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację z tym nazywaczem sadystą. Mi się zdarzyło kupić parę kolorów tylko ze względu na nazwę... Całe szczęście, że butom nie nadają intrygujących imion...

      Usuń
  11. Ładny wisior, taki... podwójnie okrągły ;) A kolory wg mnie pasują do jesieni, wczoraj takie widziałam za oknem. Niebo blado-niebieskie, a nad horyzontem turkusowawe ;), liście czerwono-brązowe i różne inne pożółkłe. Choć pasowałby do białej tuniki na lato... :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Właśnie przyszło mi do głowy, że zimowy trochę też jest - taki bałwanek :)

      Usuń
  12. Super wisior :) Turkus super :)
    Zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj Aguś jaka nuda?! U Ciebie? To NIEMOŻLIWE! Ja każdą Twoją pracę oglądam po kilka razy, bo się po prostu napatrzeć nie mogę. Dobrze, że mam jedną na własność ;). A wisior wyszedł cudny i boskich kolorach. Buziole :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja Twoje :) Ale z tymi wisiorami chyba jednak przesadzam.... Nawet jak już jakiś podwójny egzemplarz z myślą o kolczykach kupię, to i tak kończy w wisiorku :)

      Usuń
  14. cudny jest i znów nie mogę napatrzeć się na perfekcję wykonania <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Wonderful embroidered pendant! I admire your work!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!