wtorek, 21 października 2014

Sutaszki po przerwie

Sutaszu dawno u mnie nie było - prawie rok! I wcale go już miało nie być, nosiłam się nawet z myślą oddania wszystkich sznurków w dobre ręce. I kiedy z mojej guzikokolekcji wyciągnęłam czarne szklane guziki (są piękne, czemu kupiłam tylko 2?) to po to by je opleść koralikami. A ku mojemu zdziwieniu okazało się, że potrzebny był im sutasz :)

Ciężko się szyje sutasz po takiej przerwie, bo sznurki w ogóle nie chcą się słuchać, więc pomimo prostej formy, poprawiania było sporo. I, na szczęście, pomimo prostoty w uchu wyglądają świetnie. 







Dyndają na srebrnych sztyftach a podszyte są naturalną skórką (żegnaj rękawiczko, witajcie kolczyki :)

Pozdrawiam Was deszczowo - u mnie huragany i tęcze...

27 komentarzy:

  1. Też myślę, że zdecydowanie guziczkom trzeba było tych właśnie sznureczków :)
    Lubię takie klimaty - prosto, acz efektownie i w stonowanych barwach, acz przykuwających uwagę :)
    Aga, nie porzucaj sznurków - one Cie naprawdę lubią :) Choć przyznam, że też miałam podobne przemyślenia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście Asiu sznurki jeść nie wołają, więc mogą leżeć i czekać...Chociaż przyznam, ze koraliki większą przyjemność mi sprawiają :)

      Usuń
  2. Wzór na guziczkach jest bezbłędny :) Reszta wygląda super :) idealne połączenie kolorów :)
    Zapraszamy do nas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po co komu rękawiczki, gdy mogą grzać uszy? śliczne, takie mięsiste z charakterem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasków już nie mam, rękawiczek niedługo też wszystkich się pozbędę....

      Usuń
    2. Teraz czas na buty ;)

      Usuń
    3. Ostatnio musiałam pożegnać się z takimi zamszowymi niebieskimi. I przyszedł mo do głowy recycling.... Ale to już chyba byłaby przesada :)

      Usuń
  4. Świetne zestawienie kolorów, delikatne w formie, no i udało Ci się złapać sznurki... bo mi zawsze uciekają...;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tymi też nieźle musiałam się nabiegać :)

      Usuń
  5. Z pewnością świetnie wyglądają, bo są śliczne. Ten pomarańcz pięknie wydobywa szlachetną szarość guzików. Bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  6. ach piękne... i ten zestaw kolorów jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uśmiercić rękawiczkę dla tak pięknych kolczyków to wręcz... zaszczyt dla rękawiczki :) A sutasz dodał tym kolczykom jakiejś takiej wytworności :) Bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, powoli pozbywam się pasków, rękawiczek i torebek, za to przybywa mi biżuterii ;)

      Usuń
  8. Przepiękne :) Klasyka w jesiennym wydaniu. Jestem na tak! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Umiesz Ty dziewczyno zadać szyku :)
    Pięknie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerzę zęby we wcale nie szykownym uśmiechu!

      Usuń
  10. Aguś, patrząc na te kolczyki nie wyobrażam sobie, by były "bezsutaszowe". Stworzyłaś dzieło idealne. Cudne! Nie ma co żałować tej rękawiczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima Kasiu idzie i może się okazać, że to nie była dobra decyzja :)

      Usuń
    2. To w razie czego sprezentuję Ci dwie rękawiczki, abyś nie zmarzła w łapki. No i żeby było do pary ;)

      Usuń
    3. :) Dziękuję Kasiu!

      Usuń
  11. z Przypadku zwykle powstają piekne rzeczy i tak jest i tym razem. Strasznie podoba mi się ten dobór kolorów, świetnie współgrają z tymi guzikami, które są po prostu genialne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolczyki przepiękne,a kolorki bardzo pasują do tych guziczków,ja zawsze mam problem z doborem kolorów i długo się zastanawiam który sznurek lepiej pasuje.
    A po dłuższej przerwie od sutaszu też mi ciężko nad sznurkami zapanować,
    szczególnie jak wciągną mnie koraliki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne :) Ten pomarańczowy bardzo je ożywia!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za odwiedziny i komentarze! Pozdrawiam!